piątek, 6 października 2017

Drożdżowe Love - Edycja 2!

Nie wiem jak wy moi drodzy czytelnicy, ale ja nadal zapuszczam włosy aby dobić do mojej wymarzonej długości. Moje pasemko kontrolne na dzień 06.10.17. wskazuje 37 cm a w planach jest 60 cm. Ostatnia akcja o której pisałam tu: (Drożdżowe Love), zakończyła się połowicznym sukcesem, gdyż moje włosy urosły więcej niż normalnie, ale nie tak dużo jak bym chciała i sama sobie jestem winna! Brak systematyczności to mój największy koszmar, a wiadomo drożdże takie trzeba zalać wrzątkiem, poczekać do ostygnięcia, wypić i przyzwyczaić się do smaku, generalnie w przeładowane dni nagle staje się to misją nie do wykonania, bo kto w biegu będzie się przejmował drożdżami jak gonią deadline i inne straszne bestie, z pewnością wiecie coś o tym ;)

[Jeśli nigdy nie próbowaliście picia drożdży, nadal nie wiecie czy to dobry pomysł, po co i jak to się robi, to zapraszam do kliknięcia w link:  (Drożdżowe Love). Wypunktowane są tam wady, zalety, procedura i moje efekty.]

Jednak drożdże są zbyt wspaniałe aby z nich zrezygnować, czy ma nas powstrzymać coś takiego jak procedura zaparzania? I tu pojawia się on:

150 tabletek za ok 10 zł

Niepozorny biały słoiczek. W jego skład wchodzą głównie drożdże piwne. Producent zaleca branie 2x2 tabletki na dzień. Co w prostym przeliczeniu oznacza, że mamy ponad miesiąc za niecałe 10 zł! WOW! Dodatkowo posiada ekstrakty skrzypu i pokrzywy, które mogą tylko pomóc i nie musimy się martwić tym, aby pamiętać o zakupie drożdży i tracić czas na ich parzenie. 

Zapewne pojawia się pytanie, ale zaraz zaraz to są drożdże piwne a tamte były piekarskie, czy one działają tak samo? Działanie jest podobne, niektórzy nawet twierdzą, że piwne działają lepiej, myślę sobie: sprawdźmy ich działanie!

Zaczęłam przyjmować tabletki 1 października (czasem 2 a czasem 4 na dzień) i jak do tej pory nie mam problemów z systematycznością. Więc jest siła i motywacja! Z pewnością podzielę się z wami moimi osiągnięciami! Miejmy piękne i długie włosy tej jesieni! Kto ma ochotę zapuszczać włosy razem ze mną? :)

Na sam początek widzę efekt głównie na cerze, która postanowiła się pod wpływem drożdży gwałtownie zacząć oczyszczać, już nie mogę się doczekać sprawdzenia efektów! Obawiam się, że będę musiała podciąć zniszczone końcówki, ale to tylko 1 cm, który mam zamiar szybko odzyskać ;) 

Zatem do dzieła!
Pasemko kontrolne 01.10.2017. - 37 cm.
Pytania? Komentarze? Śmiało podzielcie się nimi! :)

Pozdrawiam! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz